Wdzięczność - moja droga Ku Przebudzeniu

Ufaj temu co idzie, bo cokolwiek przychodzi jest dobre. Jest wszystkim tym czego potrzebujesz w danym momencie swojego życia. Poddaj się temu a zaczną dziać się cuda...





Jeszcze pięć lat temu nie przypuszczałabym, że moje życie wkrótce diametralnie się zmieni. Moja osobista metamorfoza nie była dla mnie taka oczywista. W moją podróż zabrałam wówczas wszelkie poznane przez mnie narzędzia. Miały mi pomóc odkryć siebie na nowo, ale to co wydarzyło się potem przeszło moje najskrytsze oczekiwania. Proces, w którym wzięłam udział trwa po dziś dzień a jego rolą było ukazanie mi kim naprawdę jestem, jak wrócić do źródła i jak nie bać się Być Sobą.





"W codziennym życiu wyraźnie widać, że to nie szczęście czyni nas wdzięcznymi, lecz wdzięczność szczęśliwymi - „David Steindl-Rast





Pamiętam, gdy pierwszy raz zaczęłam praktykować wdzięczność. Jako ponad trzydziestoletnia kobieta byłam na rozstaju dróg i to nie w przenośni, ale dosłownie. Moje życie wymagało zmian, jednak ja byłam tak zagubiona, że nie wiedziałam od czego zacząć. Zmiany były mi potrzebne, bo nie chciałam trwać w miejscu, w którym się znajdowałam a narastające wewnętrzne lęki nie dawały mi o sobie zapomnieć. Nie zrozum mnie źle, byłam szczęśliwa mężatka i młodą mamą wspaniałych dzieci. Nie brakowało mi niczego do szczęścia, a jednak potrzebowałam zmiany. Coś we mnie krzyczało tak mocno, że nie sposób było przejść obok tego obojętnie. Jak się potem okazało to silne pragnienie było początkiem procesu, który miał się lada chwila zacząć. Już jako dziecko byłam osobą bardzo współczulną i wrażliwą. Bardzo szczegółowo analizowałam każdy aspekt swojego życia, lęki przychodziły do mnie z łatwością. Każdy kto doświadcza lęków wie, o czym mówię, potrafią wywrócić nasze życie do góry nogami. Nieprzejmowanie się „było dla mnie rzeczą praktycznie nie do zrobienia” gdyż przejmowałam się prawie wszystkim ...





Narastające lęki oraz myśli typu: Co inni pomyślą, co powiedzą, co powinnam a czego nie … doprowadziły mnie do momentu, w którym poczułam, że jestem już tym zmęczona i muszę coś zmienić. Wtedy to wszystko się zaczęło. Dziś nazywam to moją osobistą podróżą. Nie rozumiałam wtedy co się dzieje, dlaczego jest we mnie tyle lęków? Skąd one się wzięły i jaki jest ich cel? Myślałam wtedy, że to przejściowe i szybko się z tym uporam. Nie wiedziałam, gdzie mnie to zaprowadzi. Byłam za to pewna, że cokolwiek się nie stanie muszę iść do przodu i wziąć życie w swoje ręce. Tego potrzebowała moja dusza, tego potrzebowałam Ja.





Wszystko co jest znikąd pochodzi od Ciebie

Bo Jesteś źródłem.

Bo Jesteś wszystkim.

Bo Możesz wszystko...





Pojawiające się znikąd lęki potęgowały się z dnia na dzień a ja wiedziałam, że jest ku temu powód i muszę znaleźć ich przyczynę. Pomyślałam wtedy, że zacznę szukać książek o tematyce duchowej. Klika nawet miałam na swojej półce w pokoju, ale nigdy szczególnie się nimi nie interesowałam. Teraz wiem, że nie byłam na nie gotowa...





To właśnie praktyce wdzięczności chciałabym poświecić mój pierwszy artykuł tutaj na blogu. Od niej wszystko się zaczęło...





Jedną z książek, która weszła wtedy w moje ręce była „Magia” której autorką jest Rhonda Byrne. Była to jedna z kilku pozycji o tematyce duchowej, którą zaczęłam wówczas czytać, ale to ta właśnie książka zapoczątkowała zmiany w moim życiu. „Magia” pozwoliła mi spojrzeć na moje życie innymi i nieznanymi dotąd oczami. Nagle uświadomiłam sobie, że moje lęki tak naprawdę pochodzą znikąd a ja jestem ich źródłem i nadaje im moc. To lęki o życie, o przyszłość, o rodzinę spowodowały, że zaczęłam się wewnętrznie dusić. Z dnia na dzień było coraz gorzej a ja wiedziałam, że jeśli nie zacznę działać to wszystko pójdzie w złą stronę. Zawsze byłam wrażliwa na otaczający mnie świat, ale dopiero po przeczytaniu „Magii” zaczęłam dostrzegać, że jest coś więcej a świat, w którym żyje jest odzwierciedleniem tego co noszę w środku. Na ówczesną chwile byłam pełna lęków, więc możecie sobie wyobrazić, jak wyglądało wtedy moje życie. Krok po kroku odkrywałam siebie na nowo i w pewnym momencie byłam już tak rozpędzona, że nie myślałam, aby choć na chwile zwolnić. Czułam, że muszę iść dalej. Czułam, że znajdę odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Jak się potem okazało te wszystkie odpowiedzi były we mnie a książki, które trafiały w moje ręce były jedynie narzędziem i drogowskazem ku samej Sobie.





dziewczyna w białej sukni w lake district






Wdzięczność - prawdziwie magiczne słowo. Dopiero jednak, gdy zapoznasz się z nim bliżej zaczynasz zauważać czym tak naprawdę jest. Czy zdarzyło ci się dziękować za to co już masz? Myślę, że nie raz, jednak niewielu z nas praktykuje to na co dzień. Bez względu na okoliczności i na to czy w naszym życiu dzieje się dobrze czy źle, gdy jesteśmy szczęśliwi dziękowanie przychodzi nam z ogromną lekkością. Myślisz sobie wtedy: Jakie życie jest piękne, jestem taka wdzięczna i szczęśliwa. Chwilo trwaj ...


Nasza ziemska wędrówka nie zawsze jednak obfituje w piękne chwile i wtedy czar pryska. Dziękowanie za to co mamy nie przychodzi już tak łatwo a bycie „wdzięcznym” jest ostatnia rzeczą o jakiej myślimy.


Wdzięczność to nie tyle uczucie co stan umysłu. Nie da się bowiem zmusić do bycia wdzięcznym. Jest jednak sposób aby tej wdzięczności  się nauczyć.







„Praktyka czyni mistrza. Będziesz w czymś bardzo dobra, jeśli będziesz robić to wystarczająco długo" - Julian Gough, Królik i Misia. Utrapienie Królika





Codzienna praktyka obudzi w tobie poczucie dobrostanu i wyrobi nawyk, który zapoczątkuje nowy etap w twoim życiu. Ta niewinna mała czynność zmieni twoje postrzeganie świata i otworzy przepływ samych dobrodziejstw. W „Magii” odnajdziesz prawdziwą receptę na twoje troski i to w każdym aspekcie swojego życia. Dlatego jeśli jesteś na początku swojej drogi i pragniesz zmian, ale nie wiesz, gdzie szukać polecam ci tę właśnie pozycję. Książka ta udzieli ci szeregu odpowiedzi na pytania, rozwieje twoje wątpliwości i pokaże, że zmiany są możliwe. Musisz jedynie zaufać i poddać się temu procesowi a uwierz mi, że warto :-)




Wiem, że praktykowanie wdzięczności nie przychodzi łatwo zwłaszcza wtedy gdy zmagamy się z życiowymi problemami. Szczególnie w takim momencie warto wdrożyć praktykę w swoje życie, wyrabiając sobie tym samym nawyk, który będzie początkiem twojej wewnętrznej przemiany. Bardzo szybko zauważysz, że postrzeganie świata nie zależy od twojej pozycji czy wielkości portfela. Zdasz sobie sprawę, że poczucie szczęścia i wdzięczności to stan umysłu. 




Pamiętam moment, kiedy każdego poranka i wieczora spisywałam 10 rzeczy, za które jestem wdzięczna. Jakie było moje zdziwienie, kiedy nagle dziesięć podpunktów okazywało się być zdecydowanie za mało. Nagle zrozumiałam, że mimo ówczesnych trudności jestem prawdziwą szczęściarą ;-) Dzięki codziennej praktyce moje problemy nie zniknęły od razu. Ich wielkość natomiast zdecydowanie zmalała a ja każdego dnia czułam więcej widziałam więcej dziękowałam więcej i wiedziałam więcej.





„Kiedy jesteś wdzięczny, znika strach, a pojawia się obfitość" - Anthony Robbins





Czy rozglądałaś się kiedyś dookoła siebie? Jak często zachwycasz się drzewami, które mijasz jadąc do pracy? Zauważyłaś dzisiaj jakiego koloru są chmury? Jakie tworzą piękne kształty? Natura jest pięknym źródłem mocy. Ofiaruje nam szereg obfitości i spokoju. Wystarczy tylko, że ją zauważysz i otworzysz się na jej przepływ.




W książce „Magia” Rhonda Byrne opisuje, jak wdzięczność zmieniła jej życie. Pokazuje, że każdy z nas ma wpływ na to kim jest, jaki jest i to od nas samych zależy, czy jesteśmy gotowi na zmiany czy nadal będziemy tłumaczyć swoje niepowodzenia. Zawarte w książce ćwiczenia sprawią, że spojrzysz na swoje życie zupełnie inaczej a z czasem zaobserwujesz wspaniałe efekty w każdym aspekcie swojego życia.




Praktyka Wdzięczności




Poniżej przedstawiam 2 praktyki, które sama stosuję od kilku lat i mogę ci zagwarantować, że już po pierwszym dniu zaobserwujesz zmiany. Brzmi obiecująco? Przekonaj się sama;-)




Wystarczy, że codziennie rano i na wieczór (przed położeniem się spać) przez okres 7 dni będziesz spisywać w swoim notatniku 10 rzeczy, za które jesteś wdzięczna. To może być wdzięczność za rodzinę, dom, pokarm, przyjaciół itd. Gdy już skończysz przeczytaj to co napisałaś, najlepiej na głos. Co czujesz? Jakie myśli napływają do ciebie? Krok po kroku dzień po dniu zaczniesz zauważać, że otaczający cię świat nie jest przypadkowy, a drzewo, które rośnie w twoim ogrodzie czy przed twoim domem nie zostało posadzone tylko po to, aby krajobraz zyskał na wyglądzie. Wszystko jest energią. Ty Ja i cały otaczający nas wszechświat. To drzewo, na które teraz patrzysz, czy przypadkiem spotkana osoba czy piosenka, która brzmi ci w uszach od rana to nie przypadek.




Kolejna praktyka, która otworzy twoje serce na uczucie wdzięczności i obudzi w tobie poczucie dobrostanu to mówienie w myśli bądź na głos takich oto słów: „Dziękuję wszechświecie za zaopiekowanie. Dziękuje, że każdego dnia opiekujesz się mną i dajesz mi wszystko to co jest mi na daną chwilę potrzebne”




Zachęcam cię bardzo gorąco do wypróbowania jednej bądź nawet dwóch wyżej wymienionych praktyk. To zajmuje raptem kilka minut dziennie, ale pomyśl ile dobra możesz sobie podarować.             


 Podaruj sobie wdzięczność i nowe życie. Zbliży cię to do świata i otworzy na to co od zawsze było wokół ciebie, tylko spokojnie czekało aż je zaprosisz do swojego serca ;-)




Twoja Dominika